StripTease Zine #2 Wiosna 1996r.

Z uwagi na obszerność textu zdecydowaliśmy się przytoczyć tutaj jedynie fragmenty rozmowy, która ukazała się drukiem w StripTease Zine wiosną 1996r.

(...)
- Trochę mnie zastanawia, że jesteście wśród wiary lubianym zespołem, ale przecież wasze nagrania są trudno dostępne, prawie nie udzielacie wywiadów. Skąd się bierze niejaka kultowość IŁ-62?
- Mogę wyjaśnić skąd biorą się trudności z dostępem do naszych nagrań i brakiem wywiadów, ale co do tej, jak to nazwałeś kultowości nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje. Przyznaję, że spotykam się z tym już kolejny raz, ale to przesada. Myślę, że wszystko polega na tym, że muzyka to coś co sprawia nam ogromną radość. Nigdy nie podchodziliśmy do tego w ten sposób, że robimy zespół i gramy dużo koncertów, nagrywamy co się tylko da i gdzie się da, bo chcemy by pisały o nas gazety. Robimy muzykę dla siebie i fajnie jest, gdy podoba się ona jeszcze komuś, że ktoś myśli podobnie do nas. Wiemy wtedy, że nie jesteśmy sami. Zawsze staliśmy z boku nie starając się rozpychać łokciami i iść po najmniejszej linii oporu. Wszystko ma swój czas. Dla nas cenne jest to co znajduje się w naszych sercach i głowach, a dźwięki to wspaniały sposób opowiedzenia o tym innym ludziom, sposób porozumienia się między nami. Jeśli zaś chodzi o nagrania, zawsze marzyło nam się, aby nagrania sygnowane nazwą IL-62 były dobrej jakości. Do tej pory nie udało się to w 100%. Ale pojawiły się dwa nasze produkty. Wciąż nie jest to to o co chodzi ale była chwila, gdy istnienie IŁ-62 stało pod znakiem zapytania i aby pozostał po nas ślad zdecydowaliśmy się na te dwa wydawnictwa.
- Radio, TV, Prasa. Jak się zapatrujesz na te sprawy?
- Jestem za wykorzystywaniem tych nośników i informacji przez "scenę". środki masowego przekazu są własnością nas wszystkich, a więc moją i twoją. Posługujmy się tym narzędziem propagandy, aby propagować nasze wartości. Może dzięki temu trafimy do większej liczby osób, nowych ludzi. Izolacja sceny nie prowadzi do niczego dobrego. Po co na przykład mam ci mówić - pieprz faszyzm? Ty dobrze wiesz, że to syf. Mówimy co o tym sądzimy innym, wykrzyczmy to np. w telewizji.
- Czy uważacie się za zespół punkowy?
- Kiedy widzę co niektórzy robią z tym co się nazywało punk to robi mi się niedobrze. Zaklejone, zapite bydło napierdalające się wzajemnie. Niszczymy się nawzajem. Nie stanowimy żadnego zagrożenia dla oszołomów zajmujących się władzą. Opluwamy się wzajemnie mówiąc, że ci ludzi to chuje, a ten zespół to skurwysyny. Plotki i zawiść. Oczywiście także na scenie są różnego rodzaju przekręty i przewały. Ludziom odbija też palma. Tu nie ma świętych bowiem generalnie ludzie łakomi są na kasę i pochwały nic na to nie poradzimy. Jeśli ktoś będzie miał okazję posłuchać naszego numeru pt. "Czuję jak śmierdzę" to tam wszystko jest opowiedziane.
- Czy ma dla was znaczenie z kim gracie koncert, jakiego rodzaju jest to impreza?
- Oczywiście, że wszystko to ma dla nas znaczenie. Jeśli uważamy, że ktoś lub coś jest nie tak - rezygnujemy z koncertu. Nie robimy niczego za wszelką cenę. Zdarzało nam się rezygnować z koncertu już na miejscu, bo np. okazywało się, że nic nie słychać i wszystko jest tylko wielkim oszustwem wobec ludzi, którzy zapłacili za wstęp. Tak na marginesie to ludzie powinni w takich przypadkach żądać zwrotu kasy za bilet, no chyba, że im to odpowiada. Ale D.I.Y. nie oznacza braku odpowiedniego przygotowania.
- Za granie koncertów bierzecie pieniądze. A gdy okazuje się, że koncert był niedochodowy i nie przyniósł żadnych finansowych zysków?
- To powinno być normalne. Przyjeżdżamy i gramy a ludzie kupujący bilet przychodzą nas wysłuchać. Nie zapominajmy, że trzeba opłacić naszą podróż, sprzęt nagłośnieniowy, salę i kilka innych rzeczy. Niestety bywa tak, iż zyski pokrywają jedynie koszty sprzętu i sali, nie zastaje natomiast nic dla zespołów. To obłęd. Wiesz, że przez te ostatnie cztery lata grania tylko dwa razy dostaliśmy kasę za zagranie koncertu. Maciek oprawił sobie pierwsze pieniądze w ramkę i powiesił na ścianie. Za tą sumę nie kupiłby nawet nowych strun do gitary. Ale chłopaki nigdy nie narzekają, bo tak jak mówiłem wcześniej, muzyka sprawia nam ogromną radość.

Pytania zadawał .... ktoś z redakcji Strip Tease
W imieniu zespołu odpowiadał Zdzina

Powrót - Archiwum